Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
Dzisiejszy dzień był prześwietny. Nie tyle dużo uśmiechu co miłych słów o mnie. Przepracowana solidnie zima daje efekty. Może ja nie do końca to dostrzegam, ale inni tak. Dowiedziałam się dziś m.in. że zapierdzielam jak powalona, a nogami jadę jak na szczudłach

Głupie słowa, a cieszą. Przeogromnie cieszę się, że Igor z YCD wraca do gry <3 Sms'a dziś na pewno wyślę! Uciekam powtórzyć historię, która naprawdę bardzo szybko wbiła mi do głowy daty i ważne sytuacje.
Dziś jest idealnie.
Dużo rzeczy do zrobienia, a ja nie wiem od czego zacząć. Aktualnie ubóstwiam chilling na dużym łóżku pod kołdrą. Został mi jedynie angielski do powtórki. Jutro bardzo aktywny dzień. Przesilenie wiosenne minęło, jednak mi doskwiera zmęczenie. Osiem godzin snu kompletnie mi nie wystarcza. Szkoda tylko, że gdy mam wolny weekend budzę się o 9..
kocham moment, gdy się śmieje i nie mogę ustać na rolkach.
Uwielbiam, gdy idę na trening i podczas tych dwóch godzin uśmiech nie schodzi mi z twarzy. Choć na zawodach nie jest wszystko ok. Gwałtowne przypływy emocji psują atmosferę, ja żyję chwilą. Skupiam się na teraźniejszości. Cenię ludzi, którzy traktują mnie tak jak sami chcieliby być taktowani. Jednym słowem różne były chwile między wszystkimi, ale teraz wszyscy są zgrani, pomocni i potrafią rozbawić. W końcu łączy nas silna więź - miłość do rolek. Ubóstwiam brak dużej ilości nauki na dzisiejszy dzień. Nie mogę doczekać się kolejnego YCD, mimo, że mój faworyt już odpadł. Jest OK.
Miłego wtorku!
dawneee z psem <3
Świętowanie spóźnionych urodzin tym razem z rodziną okazało się całkiem ok. Miło zobaczyć chrzestną, którą widzę raz na "ruski rok". Mam baaardzo dużo oszczędności, tylko nie wiem co z nimi zrobić. Jakieś pomysły?

Dzisiejszy trans przed zaśnięciem przeznaczony zostanie życiowym refleksjom. Nad wieloma rzeczami muszę się zastanowić. Wiem jedno. Moje żucie jest w porządku, bardzo. Jak już kiedyś pisałam, czas docenić co się ma. Współczuję ludziom, którzy nigdzie nie wyjeżdżają, nie mają swoich pasji czy hobby, a miejscowa rutyna ich nudzi i powoli stacza w dół. Zróbcie coś, bo życie uleci wam między palcami, a jedynym waszym zajęciem będzie szlifowanie bruku w parku, bądź fajka/piło itp. Carpe diem!
Do końca czerwca dzisiejsza wolna sobota jest ostatnią wolną od zawodów. Spędzona w towarzystwie ważnych mi ludzi była oczywiście w porządku. Plany się pokrzyżowały, jednak cieszę się, że choć trochę odpoczęłam. Nie pozostało mi dużo godzin spokojnego wieczoru, ponieważ jutrzejsza pobudka o 8 wymaga wczesnego pójścia do łóżka. Czeka mnie bardzo aktywny dzień. Tymczasem udaję się pod prysznic i zanurzam w świecie "Balladyny".
Miłej nocy!
aaaaaaaa, ideał <3
Wiosenna aura sprzyja zakochanym, czyli nie mnie. Oglądając czyjeś zdjęcia nachodzi mnie chęć na miłość. Oczywiście nie pierwszy lepszy, ale jakiś wyjątkowy dla mnie. W końcu gdzieś na świecie jest taka osoba. Ideału nie ma, każdy ma wady. Wzór chłopaka, który jest w 100% przystojny i ma nieziemską urodę :
- z YCD.
Czasami na serio czuję się samotna. Marzenia przed snem dotyczące drugiej połówki, która mnie przytula, czeka na mnie pod domem, ogląda ze mną filmy, chodzi na spacery, wspiera, kocha i akceptuje, przyprawia o uśmiech na twarzy. Zasypiam z nadzieją, że przyśni mi się takie życie miłosne.
Zapowiada się bardzo fajna sobota
nie mam co dodawać.
Dużo zajęć, prac i obowiązków nie dają mi się nudzić. Cieszę się pogodą, korzystając z promieni słońca. Motywacja do nauki wzrasta z powodu zbliżającego się wystawiania ocen. Konflikt zawieszony. Puki jedna osoba się nie miesza jest naprawdę ok.
Kurde, po szkole nigdy nic mi się nie chce. A wam?
Reasumując dokładnie całą tą sytuację nie wiem co mam robić. Nie rozumiem ludzi wokół mnie. Kto jest szczery, a kto fałszywy? Okazuje się, że nie mogę ufać teoretycznie jednej z najbliższych mi osób. Szlak mnie trafia. Nie chcę postępować jak oni, ale daruj sobie bycie wielkim przyjacielem dla wszystkich. Robi się to lekko żałosne. Hah, a podobno ja tak robię. Momentami mnie rozwala psychicznie. Brak jakiegokolwiek pomysłu na poprawę samej siebie oraz zbliżanie się do obranego celu. Czy to ja jestem złym człowiekiem, czy to ludzie są fałszywi? Pogodzę się z każdą przegraną, oprócz przegranej z tobą.
P.S. Tracę wiarę w siebie przez to wszystko. Czy ktoś w ogóle jest po mojej stronie?
ale jakby co to jest między nami ok, żeby nie było.
#!
-
Ale.x:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›